Liberal Democrats robią krok w prawo
W ostatnich kilkunastu latach brytyjscy liberałowie stali się tą spośród europejskich partii liberalnych, która była wysunięta najbardziej na lewo, oferując czytelny socjalliberalny program. Był to z jednej strony rezultat przywództwa Charlesa Kennedy'ego, reprezentującego lewe skrzydło partii byłego członka laburzystów, z drugiej zaś efekt przyjętej przez Liberalnych Demokratów strategii w ciasnym systemie ordynacji większościowej, który przyczynia się do dyktowanego względami taktycznymi sztucznego modyfikowania ideowego profilu partii.
Ostatnio się to zmienia. Liderem LibDemsów został niedawno Nick Clegg, polityk młodego pokolenia, należący do frakcji „Pomarańczowej Księgi”, która od dłuższego czasu postulowała rynkowy zwrot partii. Krokiem w kierunku neoliberalnym okazał się uchwalony jesienią zarys programu pod nazwą „Make It Happen”. Będzie on szkieletem manifestu Liberalnych Demokratów przez następnymi wyborami do Izby Gmin.
Najbardziej jaskrawa zmiana w rozłożeniu akcentów ma miejsce w zakresie programu ekonomicznego. Liberałowie krytykują socjaldemokratyczne rządy Blaira i Browna za nieodpowiedzialne postępowanie ze środkami budżetowymi i nieprzemyślane reakcje na pierwsze objawy kryzysu na rynkach finansowych. Rząd ślepo spoglądał na nakręcanie spirali długów i życie społeczeństwa na kredyt, dając temu wręcz swoje błogosławieństwo poprzez bezsensowne wpompowanie miliardów funtów w martwy Northern Rock. Promował próżniactwo tworząc system zasiłków zniechęcający bezrobotnych do podejmowania pracy, ograniczał aktywność przedsiębiorców durną biurokracją, która dodatkowo paraliżuje publiczną służbę zdrowia (niepotrzebne tony formularzy) i edukację (ustalanie wydumanych i arbitralnych targetów czy ciągle mnożone, stresujące testy wiedzy). Liberałowie proponują wobec tego wprowadzenie niezależnego audytu wydatków budżetowych i zmniejszenie deficytu na drodze cięć w biurokracji, likwidacji dziur w systemie podatkowym, z których korzystają najbogatsi, by unikać płacenia należnych podatków oraz opodatkowując zanieczyszczanie środowiska. Po drugiej stronie medalu, Liberal Democrats postulują cięcia podatków dla mało i średnio zarabiających i zwalczanie monopoli w branży energetycznej, celem zmuszenia ich do obniżenia średnich rachunków dla gospodarstw domowych.
Kompetencje decyzyjne w zakresie służby zdrowia, edukacji i zwalczania przestępczości miałyby zostać maksymalnie zdecentralizowane. Składki na NHS pobierane byłyby przez lokalne instytucje pochodzące z wyboru i wydawane na miejscu, w sposób wolny od prikazów z Westminster. Edukacja musi lepiej wykrzesywać potencjał uczniów. W sytuacji gdy szkoły publiczne są poddane logice regionalizacji, urodzenie w określonych okolicach skazuje wielu młodych ludzi na przeciętność. Zamiast tego Liberalni Demokraci proponują wprowadzenie systemu opartego na logice voucherów, gdzie konkretne sumy pieniędzy pójdą za konkretnym uczniem.Ograniczeniu winna ulec inwigilacyjna omnipotencja państwa. Prawa stworzone z myślą o terrorystach uderzają w zwykłych obywateli, rząd przechowuje dane o DNA ponad miliona ludzi i chce tych informacji mieć jeszcze więcej, po to wprowadza skrajnie niepotrzebne dowody osobiste, połączone z tworzeniem baz danych o obywatelach. Zbierane dane zresztą co chwilę wyciekają i wpadają w niepowołane ręce. Liberalni Demokraci proponują z tego zrezygnować, żadnych ID cards, żadnego zbierania odcisków palców od dzieci w niektórych szkołach, wzmocnienie zasad ochrony danych osobowych, zatrzymanie strumienia bezsensownej legislacji, od której tylko tyje biurokracja. Obywatele powinni zostać uwolnieni od niepotrzebnej kontroli państwa-niańki. Sami zaś muszą zyskać nad państwem realną kontrolę, której w żadnym razie nie gwarantuje głosowanie większościowe i jednomandatowe okręgi wyborcze. Aby poglądy suwerena naprawdę były reprezentowane konieczne jest zatem wprowadzenie ordynacji mieszanej, opartej na zasadzie proporcjonalności.
W ten oto sposób LibDemsi zrobili o krok w prawo i ugruntowali swoją pozycję jako jedna z najważniejszych partii liberalnych Europy.
