List prezesa PIS: Okopujemy się na pozycjach
Przeczytałem od deski do deski zamieszczony na blogu red. Igora Janke list prezesa Prawa i Sprawiedliwości, Jarosława Kaczyńskiego do członków PIS. Nie znajduję w nim nic nowego, potwierdza on jedynie przypuszczenia, że Kaczyński zapragnął powrotu do PIS-u jako partii złożonej z najwierniejszych żołnierzy wierzących w nieomylność prezesa, docenił klakierów, zganił tych, którzy odważyli się mieć własne zdanie. List można potraktować jako zapowiedź wypchnięcia liberałów poza PIS i utrwalanie dominującej pozycji dwóch frakcji: ziobrystów i zakonu PC.
W liście brakuje istotnej myśli programowej. Kaczyński udowadnia, że interesuje go PIS zajmujący się martyrologią, pomnikami, budowaniem mitów. Przedstawia konfrontacyjną wizję polityki zagranicznej, zarzucając rządowi zależność od Moskwy i Berlina i brak samodzielności.
Podkreśla wizję, której w zmienionej formie nie powstydziłby się Fidel Castro: "Katolicyzm albo śmierć". Wszelkie próby kwestionowania przywilejów kasty kleru mają dla niego charakter promocji nihilizmu, walki z tradycją i niszczenia wartości.
W liście dominują wątki personalne: tych pochwalimy, tym dołożymy. Podkreślany jest też związek PIS-u z tradycją PC (ciekawe swoją drogą czy z działalnością gospodarczą partii, zawłaszczającej Państwo i przejmującej firmy państwowe, a także zalegającej skarbowi państwa duże pieniądze również?),
List jest również atakiem na media. Choć stabloidyzowanej prasie, telewizji i radiu można wiele zarzucić, to Kaczyński sam się podkłada i nie dostrzega, że za pomocą tego samego kanału, który tak krytykuje, dostaje darmową reklamę, trafiającą do milionów Polaków. Że jako znaki rozpoznawcze wybrał sobie teorie spiskowe, ludowy katolicyzm i otaczanie się niekompetentnymi i zwyczajnie źle mówiącymi osobami - jego broszka, Ktoś ten przekaz jednak kupuje.
List nic nie zmienia. Potwierdza, że mamy słabą opozycję, dającą alibi rządowi do nicnierobienia, podwyższania podatków, samorządowcom na niższym szczeblu - nepotyzmu i partyjniactwa. Platforma może wysyłać kwiaty na Nowogrodzką (to chyba już setny bukiet w ostatnich tygodniach).
