Jesteś tutaj: Strona główna >> Kraj >> Rząd na zakręcie

Rząd na zakręcie

Po kilkunastu miesiącach rządzenia każdy gabinet popełnia błędy, wypala się, odczuwa zmęczenie. Choć Platforma góruje w sondażach, to przyczyną tego nie jest jakaś nadzwyczajna udolność tej partii w rządzeniu, lecz brak realnej alternatywy. Wewnętrznie podzielone SLD czy PIS (w którym Kaczyński przeżywa coś w rodzaju kryzysu wieku średniego) nie stanowią w tej chwili żadnej konkurencji.

Pierwszym groźnym symptomem była dymisja ministra Ćwiąkalskiego. Samobójstwa oprawców Olewnika mogły być powodem dla odwołania szefa więziennictwa, ale nie ministra sprawiedliwości - osoby, której kompetencje i temperament dobrze chroniły resort przed zbytnim upolitycznieniem. Wielu wybitnych prawników jak ognia będzie unikało wzięcia resortu sprawiedliwości. Nominacja Andrzeja Czumy pokazuje, że Platforma ma bardzo krótką ławkę. Ministerstw nie p0winno otrzymywać się za zasługi dla niepodległości Polski sprzed kilkudziesięciu lat. Czuma nigdy nie był praktykującym prawnikiem, a jako polityk jest niedoświadczony, popełnia gafy i nie zyskuje akceptacji Polaków. Ludzie zmęczeni wizerunkiem rządów PIS, gdzie minister sprawiedliwości był jednocześnie szeryfem, oczekują raczej merytokratycznych, spokojnych rządów.

Z punktu widzenia liberałów odpowiedź Platformy na kryzys (mimo swojej unikalności w skali Europy i świata) jest dobra. Ograniczenia wydatków i rozsądne wydawanie pieniędzy mogą się podobać. Jednocześnie deklaracja ochrony najuboższych przed jego skutkami i przeznaczenie pieniędzy z akcyzy na alkohol i papierosy na socjal nie uderzy w gospodarkę. Jednak cięcia PO mają charakter chaotyczny i są wykonywane w zbyt dużym pośpiechu. Brakuje tu refleksji, debaty. Atmosferę zgody narodowej w obliczu kryzysu psują nieodpowiedzialne wypowiedzi m.in. Niesiołowskiego dezawuujące opozycję.

Brak reakcji na ewidentne nadużycia nawet najlepszych ministrów również jest drogą donikąd. Tusk nie chce dymisjonować członków swojego gabinetu, nawet jeśli Ci są podejrzani o konflikt interesu jak Bogdan Klich. Czyżby znowu brak odpowiednich kandydatów?

PO jest silna słabością swoich konkurentów. Nikt nie kupi nowego wizerunku PIS-u, bo praktyka rządzenia wykazała jaka jest partia Kaczyńskich. SLD pod rządami Napieralskiego nigdy się nie odbuduje. Jest on rasowym politykiem, ale raczej drugiego szeregu - nie ma charyzmy Kwaśniewskiego z lat 90., która porywała masy. Ruch Rosatiego jest od początku źle przygotowany i zrobiony jakby od niechcenia. Brak dobrej alternatywy szkodzi Platformie, bo ta niezagrożona może sobie pozwolić po prostu na złe rządzenie.

Gabinet Tuska jest na zakręcie, choć wysokie poparcie społeczne po tak długim okresie rządzenia zasługuje na uznanie. Jednak jeszcze wiele tarć przed nim...

Dodaj komentarz


Copyright © Polska Liberalna - liberalizm, polityka, kultura, historia, społeczeństwo, media - polskaliberalna.net 2012

Template by Joomla Themes & Tanie przeprowadzki Kraków.