Jesteś tutaj: Strona główna >> Opinie >> Z blogów >> Bartosz Dominiak >> 2012: Armagedon na Puławskiej

2012: Armagedon na Puławskiej

Być może już w 2012 roku mieszkańców Ursynowa i Mokotowa czeka kilkuletni komunikacyjny koszmar. Południowa obwodnica Warszawy dojdzie do ul. Puławskiej i – przynajmniej na 2-3 lata – będzie to punkt końcowy drogi ekspresowej S-2. Tysiące samochodów jadących z zachodu wtoczą się na zakorkowaną Puławską. Co na to prezydent Warszawy? Nic.

 

Dyrektor Biura Drogownictwa i Komunikacji odpowiadając jesienią 2009 r. na interpelację radnego Królikowskiego w tej sprawie pisze m.in.: „nie mogę się zgodzić z opinią, że mieszkańcy Ursynowa będą mieli trudniejsze warunki dojazdu do centrum po wybudowaniu zachodniej części drogi S-2”. Dalej przypomina, że największa liczba podróży w tym kierunku powinna odbywać się metrem. Niestety pan dyrektor zapomniał, że Ursynów to nie tylko okolice Al. KEN, ale również np. Zielony Ursynów, i tamtejsi mieszkańcy do metra muszą się jakoś dostać. Przy stojącej Puławskiej pozostanie rower lub własne nogi.

 

Pan dyrektor zachwala, że sama droga S-2 będzie znakomitym ułatwieniem w podróżach mieszkańców Ursynowa w kierunkach nie obsługiwanych przez metro (Okęcie, Służewiec, Włochy, Ochota). Nie podpowiada jednak, jak mieszkańcy Ursynowa dojadą stojącą Puławską do trasy S-2.

 

W podobnie dobrym nastroju jest prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz. W odpowiedzi na moją interpelację pisze we wrześniu br., że miasto w ramach ograniczonych obecnie środków finansowych na drogownictwo prowadzi drobne inwestycje poprawiające przepustowość. Planuje m.in. przebudowę do 2014 r. skrzyżowania Puławska-Poleczki-Pileckiego.

 

Na pytanie o to, czy miasto w ogóle zlecało analizy zmiany natężenia ruchu po otwarciu węzła „Puławska” pani prezydent z rozbrajającą szczerością pisze, że nie. Przewiduje też wprowadzenie na ul. Puławskiej bus-pasa. Jestem zwolennikiem uprzywilejowywania komunikacji zbiorowej, ale czy na stojącej dzisiaj Puławskiej uzupełnionej o potok samochodów z trasy S-2 uda się sensownie zrealizować ten pomysł?

 

Pani prezydent pociesza mieszkańców Ursynowa. Przecież od 2012 r. będzie połączenie Ursynowa i Mokotowa poprzez Al. KEN. Zapomina jednak o tym, że to nie jest żadne rozwiązanie dla samochodów jadących tranzytem przez Warszawę, które będą z trasy S-2 kierować się ul. Puławską do Rzymowskiego, Doliny Służewieckiej i dalej na wschód Trasą Siekierkowską. Poza tym Al. KEN będzie dopiero pełnowartościową, gdy dotrze do ul. Puławskiej a nie tylko do Al. Wilanowskiej.

 

Jaką radę mają władze Warszawy dla mieszkańców Ursynowa oddalonych od metra? „W procesach inwestycyjnych rozwoju systemu transportowego, sytuacje takie nie są niczym nadzwyczajnym, a użytkownicy dróg stosunkowo szybko przyzwyczajają się do zmienionych warunków i po pewnym czasie sytuacja ruchowa się normalizuje.” – pisze dyrektor Biura Drogownictwa i Komunikacji. Tak, człowiek do wszystkiego może się przyzwyczaić.

Dodaj komentarz


Copyright © Polska Liberalna - liberalizm, polityka, kultura, historia, społeczeństwo, media - polskaliberalna.net 2012

Template by Joomla Themes & Tanie przeprowadzki Kraków.