Jesteś tutaj: Strona główna >> Opinie >> Fruwanie prof. Rosatiego

Fruwanie prof. Rosatiego

Prof. Rosati przygotowuje się do roli lidera list Porozumienia dla Przyszłości CentroLewica w eurowyborach. Ale chyba nie tylko. W ostatnim wywiadzie dla GW dał wyraz swojemu przekonaniu, iż partie na lewo od PO, czyli będące w jego koalicji SdPl i PD, ale także SLD, już nie pofruną. Lider koalicji, do której weszła PD, publicznie odmawia jej szans na odbudowę politycznego znaczenia jako partia liberalnego centrum. Samo to jest pewnym zgrzytem i powinno być tematem poważnej rozmowy szefostwa Demokratów.pl z profesorem. (Jestem jednak przekonany, że takiej rozmowy nie będzie. Aktualne kierownictwo PD ma bardzo na sercu to, aby partnerów politycznych nie obrażać, a nieśmiałe przypomnienie o własnym istnieniu i woli dalszego istnienia, mogłoby być jak policzek).


Problem jest jednak poważniejszy. Rosati uchyla rąbka tajemnicy poliszynela. Mówi otwarcie to, czego odwagi nie ma powiedzieć szefowa PD. Wybory do PE to dla niego zaledwie początek drogi, na której końcu jest silna centrolewica w Polsce. Hm, jeszcze trochę enigmatycznie. Dalej jednak pada zdanie o PD i SdPl jako nielotach, a potem o tym, że chcemy po wyborach nasz projekt rozwijać. Cóż to może znaczyć rozwijać? Dziś jest to oficjalna koalicja partii, która deklaruje wspólny start w kilku kolejnych wyborach. Ale to nie jest, jak przyznaje prof. Rosati, formuła ostateczna. Trzeba zatem w końcu postawić to pytanie: czy chodzi o powołanie wspólnej, jednej partii centrolewicowej o umiarkowanie, ale jednak socjaldemokratycznym charakterze, w którym roztopi się PD? Czy chodzi o ostateczne porzucenie przez Demokratów.pl pretensji do bycia partią liberalną?

I na koniec pytania jeszcze ciekawsze. Czy Brygida Kuźniak wie o co chodzi Rosatiemu? Czy on, Borowski i Filemonowicz w ogóle wtajemniczyli ją w swoje plany co do przyszłości PD? Czy jest ona ich współautorką? A jeśli wie ona o tym, że jest pomysł fuzji partii i budowy nowego ugrupowania na centrolewicy z udziałem PD, to dlaczego pani Kuźniak na pierwszej Radzie Krajowej w lutym podkreślała, że nie ma mowy o łączeniu partii? Nie chcę wierzyć, że jest bardziej otwarta i szczera w rozmowach z przedstawicielami koalicjanta niż wobec własnych koleżanek i kolegów partyjnych (jaki byłby to prognostyk przed negocjacjami w sprawie kształtu list!?). Czy też może postrzega ludzi SdPl za równie jej bliskich co współczłonkowie z PD, a granica pomiędzy tymi partiami dla niej już nie istnieje? Wiem, że tak widzi to część jej najbliższych współpracowników, którzy ostrzegali pomorskich działaczy SdPl przed pomorską PD, mówiąc, że jest ona nieprzychylna koalicji a SdPl-owców nie lubi. Wyobrażacie sobie? Nasi koledzy z partii ostrzegają koalicjanta w regionie przed nami! Trochę jakby Tusk powiedział dolnośląskim ludowcom, że Schetyna jest taki i owaki.

Chciałbym na te pytania uzyskać odpowiedź, ale sądzę, że nie mam na to większych szans. Po prostu usłyszę dementi, które może się za pół roku okazać nic nie warte. Złożę zatem deklarację następującej treści. Jeśli PD pod kierownictwem pani Kuźniak podejmie decyzję o fuzji z jakąkolwiek z partii socjaldemokratycznych, to ja wystąpię z jej szeregów. (Chyba że owa partia socjaldemokratyczna, da się namówic na liberalizm. Wtedy jest mile widziana).

Podpisuję to imieniem i nazwiskiem.

Piotr Beniuszys

PS Zobaczymy jeszcze, czy sam prof. Rosati da radę pofrunąć w tych wyborach. Na razie sondaż daje PdP 5% poparcia w potencjalnie najmocniejszym okręgu, czyli mieście Warszawa. Czyli gdzie indziej będzie już tylko słabiej. Nie muszę mówić, co to oznacza. Choć oczywiście, ja mu i przede wszystkim Januszowi Onyszkiewiczowi życzę szczęścia.

Dodaj komentarz


Copyright © Polska Liberalna - liberalizm, polityka, kultura, historia, społeczeństwo, media - polskaliberalna.net 2012

Template by Joomla Themes & Tanie przeprowadzki Kraków.