Portal Polskaliberalna.net na nowy rok
Nasz portal istnieje już 3 lata. To długo, ponieważ podobne inicjatywy często padały znacznie szybciej. Ciężko odpowiedzieć na pytanie czy trafiliśmy w oczekiwania czytelników - oglądalność jest poniżej oczekiwań, choć dla tych kilkuset osób dziennie, które nas odwiedzają i tak warto się starać.
Żadne medium polityczne nie powinno popadać w samozadowolenie, dlatego podsumowując dyskusje na temat portalu zacznę od porażek. Często zarzucano nam, że stajemy się tubą partii politycznych. Rzeczywiście - redaktorzy Polski Liberalnej nie ukrywali swoich poglądów, dlatego też w różnych okresach mogliście czytać treści nie tylko zbliżone do programów politycznych Forum Liberalnego, Stronnictwa Demokratycznego czy Zielonych 2004, ale wręcz zaproszenia i informacje o eventach organizowanych przez te partie. Z drugiej strony często byliśmy jedynym miejscem, gdzie tego typu informacje można byłoby znaleźć.
Kolejnym zarzutem (i to oceniam jako niekwestionowaną porażkę) jest niewielka ilość autorskiego contentu. W dużej mierze skupialiśmy się na predrukach z blogów autorów (za ich zgodą rzecz jasna), nie wystarczająco przekonując ich aby pisali specjalnie dla nas. W konsekwencji mogliście odnieść wrażenie, że dany tekst już czytaliście. Wielokrotne próby otwierania łamów na nowe osoby były średnio udane, współpraca kończyła się po kilku miesiącach.
Brakuje też multimediów. Jest mało wywiadów, filmów, nie jesteśmy obecni tam, gdzie toczy się prawdziwa polityka. Portal cały czas nie jest zarejestrowany w sądzie jako czasopismo internetowe i nie wydaje swoim dziennikarzom legitymacji prasowych. Uporządkowanie tej sytuacji to niecierpiący zwłoki cel na nowy rok.
Jednocześnie jest zbyt mało treści opartych na dyskusji o ideach, a także prezentacji dokonań liberałów na świecie. Wiele osób trafia na Polskę Liberalną w poszukiwaniu takich właśnie treści, gdy ich nie znajduje, rozczarowuje się i już nie wraca. '
Sukcesy w ubiegłym roku? Udało się zorganizować kilka mocnych merytorycznie debat w różnych miejscach (od klubu CDQ po siedzibę SD na Cmielnej) i przyciągnąć do nich atrakcyjnych gości. Portal przetrwał dzięki wsparciu kilku donatorów, choć ciężko powiedzieć, żeby był rentowny. Systematycznie również pracujemy nad interfejsem, aby nie być w tyle za trendami w internecie.
Chcielibyśmy Was prosić o sugestie dla portalu na najbliższy rok, a także ogłosić nowy zaciąg dla autorów. Dobre medium potrzebuje świeżej krwi, innego spojrzenia. Dlatego zachęcamy literatów do piór, fotografów do aparatów, dziennikarzy do mikrofonów.
Bogumił Kolmasiak
